Mialam kiedys podobne zdarzenie z Psalmopoeus cambridgei i mysim oseskiem. Samica nie byla wtedy przed wylinka, po prostu nie miala ochoty na mysz - kilka godzin pozniej zjadla swierszcza. Spotkalam sie z takimi zdarzeniami kilkakrotnie. Niektore z moich pajakow zabijaja swierszcze, ale ich nie jedza, kiedy zbliza sie wylinka. Czasami tez znajduje jakiegos zapomnianego swierszcza dokladnie odizolowanego pajeczyna od liniejacego ptasznika. "Robal" nie ma zadnych szans na dostanie sie do pajaka...