Jak my to robimy? Wszystko jedno. Prawda jest taka, ze jak masz chociazby kilka pająkow, ktore musisz doglądac, to sprawa wygląda następująco: "o, smithek niedlugo bedzie liniał, to mu zwilze bardziej wlokno"....po jakims czasie, kolejny przegląd..."o wyliniał, ok, wyjąc wylinke i zapisac date linienia" Tak to mniejwiecej sie przedstawia. Nie ma co sie bawic w kombinowanie z temperaturą, najlepiej jak ie zaburzysz cyklu, ktory obowiązywal do tego czasu.
Pozdrawiam.