Hmmm ja miałem tak z dorosłym samcem albopilosum. Jest to młody samiec (ostatnia wyl ponad 2 miesiące temu). Był strasznie słaby, kurczył nogi pod siebie i nim "rzucało". Żyje mi do dziś szcześliwie bo podwyższyłem mu temperaturę i wilgotność. Nie wiem czy to jakieś wyjście ale zawsze warto spróbować.

Atrax zgadzam się z Tobą - małe pajączki są dużo lepsze. Raz, że takiego "wychowasz" a dwa - jest dużo tańszy.