hmm delikatnie wlozylem pensete do pojeknika i dotknąłem ją
i po dotknięciu zaatakowała jak nigdy wcześniej
od razu lapy do gory odchylila szczekoczolki wiec ja zostawiłem
ale przez pare sek jeszcze stała tak i widac ze było ze jest bardzo zdenerwowana
znowu z uniesionymi 3 parami odnozy opiera sie o scianke...
juz jej nie bede ruszał...

mam nadzieje ze nic sie jej nie dzieje ...
temp 25 stopni
wilgotność odpowiednia