Jak znam zycie, to to nie wypali, bo tu jest za duzo kwestii formalnych i zapewne nikt nie podejmie odpowiednich krokow, bo brak czasu, bo to, bo tamto. Najlepej zorganizowac plan dzialania, dokladnie sie nad wszystkim zastanowic itd.
Zreszta Polskie Stowarzyszenie Hodowcow zapewne nie odbiegaloby bardzo od stowarzyszen naszych zachodnich sasiadow :]