Dokladnie... jezeli chodzi Ci o "dojenie", to wyglada to mniej wiecej tak, ze prowokuje sie pajaka do kasania szklanej rurki, a nastepnie specjalna pipeta zgarnia sie jad... w tym wypadku im agresywniejszy pajak, tym latwiej to zrobic.

Co zas sie tyczy otrzymania przeciwcial na tego rodzaju toksyny... Wstrzykuje sie zwierzynie toksyne i po pewnym czasie pobiera sie krew, po czym otrzymuje sie z tego surowice.

...problem zaczyna byc wtedy, gdy zwierze nie przezyje ukaszenia


Jesli chodzi o surowice, to zwykle nie maja one dluzszego okresu przydatnosci, niz miesiac i dodatkowo, jak wspomnial loko, sa dosc drogie, wiec ich import na potrzeby przecietnego zjadacza chleba jest nieoplacalny.