Heh, znawcy moi mili... A jakież to niewyobrażalne warunki stawia hodowla np. P.cambridgei? Eh, przecie nie ma tu mowy o A.versicolor, tylko o jednym z najprostrzych w hodowli ptaszników.
To forum już nie jest tym czym było kilka lat temu, gdzie każdy początkujący mógł liczyć na pomoc. Teraz to parada "znawców" chowających coś od kilku miesięcy i udających że pozjadali wszystkie rozumy... Szkoda...