dobra - sam sobie chyba juz umiem odpowiedziec an to pytanie, wiec co do kokonu to nieaktualne. Po prostu jakos postaram mu sie go zabrac i przetransportowac do sloika i niech sie dzieje co ma sie dziac z nim. Jak uschnie albo zwilgotnieje to trudno. Ciekawe tylko jaki bedzie problem z zabraniem go , bo nawet jak widac na zdjeciach, pajak do bronil i przesiadywal na nim jak sie troche zestresowal sesja zdjeciowa ...