Szczerze?
Nie chcialbym. Choc te stworzenia sa glupie, jak moje wlosy na klacie, robi mi sie przykro, jak widze wszelkiej masci abberacje, zwlaszcza te wynikajace przez ingerencje czlowieka. Poza tym, wole normalnosc. Jasne, ze ptasznik z czterema dupciami moze w pewnych cyrkumstancjach byc uwazany przeze mnie za absolutne novum, bez ktorego moja terrarystyczna kariera nie ma prawa bytu- jednakze wole normalne, zdrowe zwierzaki, bez przekretow i dewiacji czy to ze strony terrarysty, czy terrarystowanego.