-
Re: Az sie żal robi...
Ja bylam na zapleczu poznanskiego ZOO i nie odnioslam najlepszego wrazenia po rozmowie z czlowiekiem, ktory sie tym (tzn. pajakami) dzialem zajmowal. Najpierw nie wiedzieli, jakie pajaki maja, to im opisalam (na jego wlasna prosbe) - na co obgadano mnie, ze jestem zarozumiala. Pozniej kupil ode mnie nimfy A. geniculata i po calym Poznaniu rozpowiadal, ze to on rozmnozyl - jak to sztucznie inkubowal, ile mial sztuk, jak przebiegala kopulacja - normalnie slowo w slowo co mu mowilam o moich, wtedy dosc skromnych, doswiadczeniach pajeczarskich. Mam swiadkow. Na zapleczu nie bylo nic ciekawego. Mowilam tez o blednych napisach w insektarium - coz, mowil, ze poprawia.
Bylo to dwa lata temu w sierpniu, moze pana P. juz nie ma i jest osoba prawdomowna, a nie klamca, kretacz i obludnik. Samo ZOO podobalo mi sie jak najbardziej, a bylego pracownika, dr J. Smielowskiego, bardzo lubie.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum