Zdaje się, że szefo Nowego Zoo jest maniakiem ptaszników i ma tam ich całkiem niezłą gromadkę. Ja osobiście jej nie widziałem, bo niestety nie są one ogólnie dostępne (z wyjątkiem chyba jednej Geniculaty - nie jestem pewien), ale mam kumpelę z A.R., która kilka razy zwiedzała "zaplecza" tego zoo i zdawała mi sprawozdanie.