Znam i takie i takie przypadki.
W jednym z nich, gostek zostal ukaszony szybka seria przez lividum, a w innym kogos zaatakowala ornata i wbila mu zeby gleboko w dlon i musial ja strzepnac.


W kazdym razie, strzepniety z reki pajak ma minimalne szanse na przezycie.