Życzliwy, po pierwsze nie wiesz co trzymam w domu, dlatego nie masz zadnych podstaw by twierdzic, ze lepiej dla mnie i "ludzi mojego pokroju" zeby sie takowe przepisy nie pojawily, po drugie wiem ze od wymyslania definicji sa "specjalisci", zgodze sie ze sa, ale naprawde sadzisz ze beda one dobrze sprecyzowane?? bo dla jednych ptasznik bedzie niebezpiecznym stworzeniem, a dla innych "przytulanka", po trzecie zgodze sie ze sa ludzie ktorzy chca miec zwierzeta dla szpanu albo cos w tym rodzaju, ja do takich nei naleze takze prosilbym Cie o nieogolnianie spraw