Zależy zkąd bierzesz te owady. Świerszcz "pasący" się przy autostradzie nie jest najlepszym wyborem ze względu na chemikalia w nim zawarte, jednak mała ćma (na tyle mała by pająk się z nią uporał) złapana na działce czy w na łonce jest raczej OK. Nie mam co prawda doświadczenia z dawaniem takich "różnorodnych" pokarmów, ale poważnie zastanowił się nad mrówkami ze względu na kwas mrówkowy którym również się bronią tryskając niewielką ilość w napastnika, choś nie wydaję mi się żeby jedna mogła coś zdziałać z pająkiem po L2. Z resztą po co kombinować? Lepiej pozostań przy świerszczach czy larwach mączniaka bo to już jest sprawdzone i zdaje egzamin.

Pozdrawiam
Maniak