Ja zakupiłem na poczatek 3 sztuki. Wogóle to od 20 lat mam ksywkę Pająk, więc naturalnie wyszło.
3 pajączki to były smithi, rosea i albopilosum. Mam je do dziś, chociaż rozea została przekazana koledze na dobry poczatek (hehe, jego też zaczyna zabierać).
Potem jakoś poszło, mimo protestów mojej dziewczyny (przy każdym zakupie było: znowu pająk !!!).
A wogóle to ja sie moich pajakow do dzis boje!