Poszło nawet dobrze, ale odpowiedź była: możliwe, nie mówię nie, ty sie zastanów i my sie jeszcze zastanowimy.

Powiedział, że nie jest przeciw, ale nie jest też za, że mamie może się to nie spodobać.

Reszte argumentów pomyślnie odparłem.

Tylko to co zadecydowało, że jeszcze się nie zgodził, to że jak wyjeżdżamy 2-3 razy w roku na jakieś 2 tygodnie, to zostaje u nas w domu dziadek. I tata powiedział że pojecie starych ludzi jest takie: węże kąsają, i od tego się umiera. I że jak g\dziadek się dowie że jest w domu wąż, to że nawet nie będzie chciał tu zostać i nie będzie sie kto miał domem opiekować pod naszą nieobecność.

Wrócę za 2 tygodnie z kolonii, i będę miał jeszcze remont i przemeblowanie w pokoju. I ojciec powiedział, że jeszcze sie zastanowimy.

A, i powiedzial jeszcze że się cieszy, i że to dobrze że chcę miać więcej zwierzątek

Może się uda.

Trzymajcie za mnie kciuki.

Wracam wieczorem 7.08.2005r., wtedy będzie raczej po remoncie, i może dostanę ostateczną odpowiedź to wam napiszę.

Pozdrawiam

P.S.: I jeszcze raz, mocno trzymajcie kciuki