Widocznie coś jest z nią nie tak.
Miałem dwa dziwne przypadki:

1. Vagans liniał (10 lub 11 wyl). Po wylince ledwo się ruszał, nie jadł.... normalnie był jakby sparaliżowany. Zdechł jakieś 2 tyg później.
2. P. cambridgei, samica 9 wylinka. Wyliniała i było wszystko ok. Jadła, szalała, biegała, skakała... nagle zaczęło się jej zmieniać. Z czasem przestała się w ogóle ruszać, też dostała takiego paraliżu i padła.

Pojęcia nie mam co się z nimi stało. Czasem po prostu pająk zdycha mimo iż ma cacy warunki...