Zwróć uwagę, że lekkie kamizelki kewlarowe chronią głównie przed trafieniami z broni krótkiej. Stosowane w niej pociski mają obły kształt, przy trafieniu spłaszczają się lub grzybkują. Przy zastosowaniu pocisków karabinowych widzi się podobne efekty, ale do ochrony przed nimi stosuje się dodatkowo specjalne płyty, wkładane do kamizelki.
Tak jak pisał Mariusz, do cięcia nożem są doskonałe, ale na nakłuwanie są do niczego (a mówię tak, bo sam testowałem kewlar). Wiem, że ze 2 lata temu był nawet wypadek w naszym (?) wojsku zranienia nożem, gdy dwóch żołnierzy testowało w ten sposób kamizelkę... z wiadomym skutkiem.

Najlepszy byłby pancerz typu Choban!