Niezły sposób. Ja tak co dwa dni wkładam mu martwą pinkę przebitą szpilką żeby sie nie zakopała, jak nie jest zjedzona (jeszcze ani jedna chyba nie była) to wymieniam ją na nową. Nie wiem tylko czy on wogóle sie tym interesuje, możliwe że jest przed wylinką bo sobie uwił posłanie.