Nigdy nie kapie mi woda na kokony.Po prostu na pokrywce jej nie ma.To kwestia odpowiedniego doboru wilgotnosci w pojemniku.I oczywiscie pojemnik nie stoi przy zarowce wiec woda powoli paruje i nie skrapla sie.Mozna robic bardziej skomplikowane inkubatory ale ja jestem zwolennikiem prostoty w hodowli.Skoro efekt jest dobry to po co kombinowac?Wiadomo-jak ktos ma 1 kokon to bedzie starał sie o niego i zamartwiał czy wszystko jest ok.Ale po pewnym czasie to jednak powszednieje,choc nie powiem-zawsze mnie to cieszy,nawet gdy takie pospolite "kędziorki"stają sie pajączkami
Pozdrawiam Robert