To ja mam coś prawie tak hardkorowego jak wy:

Larwa drewnojada którą musiałemskrócić o głowę (bo się kopała) i o 2/3 części ciała (bo mam małe pająki i daję im kwałki) ruszała nogami jeszcze przez tydzień (pająk nie był głodny). Jak dla mnie to jest hardkorr ale jak modliszka zjadła pół karalucha a on zaczął nawiewać to ja już nic nie kapuję :P