No troszkę żal mi go było, ale akurat nie miałem mączników ani niczego innego, a mój mały boehmejek kilka dni już nie jadł, więc zdecydowałem się, go wrzucić. Zresztą szczerze powiedziawszy to nie wiem, czy go chapnął.
No troszkę żal mi go było, ale akurat nie miałem mączników ani niczego innego, a mój mały boehmejek kilka dni już nie jadł, więc zdecydowałem się, go wrzucić. Zresztą szczerze powiedziawszy to nie wiem, czy go chapnął.