moze nie straci ale moglby zyskac wiecej , a robert niepotrzebnie obawia sie importerow

A na twoje pytanie odpowiem tak:
Lepiej sprzedac wiecej za wiecej
czyli w cenie równowagi , przy ktorej popyt jest wysoki i cena umiarkowana co daje najwiekszy mozliwy zysk

szczescie to nie jest pojecie ekonomiczne ja bym nie mieszal uczuc z biznesem