Co kogo obchodzi za ile i ile, kazdy robi tak zeby bylo mu dobrze i nie stracil.

To tak jakbys sie klucil ze w np. "biedronce" jest tansze picie niz w spozywczaku a takie samo, to nie chodzi o to za ile, tylko zeby przyciagnac klijeta, ci z biedronki sprzedadza wiecej i zarobia napewno wiecej niz ci ze sporzywczego. To juz nie chodzi o cene, tylko zeby sprzedac, takie panstwo ze zeby nie stracic trzeba sie czasami poswiecic i opuscic te 5 zloty mniej, ale na pewno, wiekszeos wybieze nizsza cene niz drozsza.


sorki, troche pier...... ale to u mnie normalka :P