W sumie przeczytałem ten raport.
Pełen błędów metodologicznych i niewiele z niego wynika.

Jednak ogólnie to cenny dokument. NIe ma co ukrywać, że jest potrzebny, abstrachując od naszych problemów z brachypelmami.
Warto dodać, że raporcie są wskazane przyczyny takiego stanu rzeczy - organy administracji odmawiające wydania zezwoleń też wśród nich.

Raport moim zdaniem udawadnia jedno.
Skoro podkreślany w kilku miejscach jest fakt, że NIE ZANOTOWANO głównego problemu CITES - znacznego przemytu, wskazano również pochodzenie pająków - dość rzetelnie - jako prywatne chodowle, to raport - moim zdaniem - udawadnia niekompetencję urzędów i niedoskonałości nowego prawa.
A jakie jest, każdy wie. Narzekając na kodeks drogowy obwiniamy policjantów, tutaj akurat (zwierzaki) "policjantem" jest ta nieszczęsna Salamandra (NGO są w całej ochronie środowiska dość znaczącymi policjantami - aż to przegięć określanych jako ekoterroryzm.


Mam mieszane uczucia...