Wlasnie to jest ta pętla - nie mozesz rozmnazac pajakow z konwencji waszyngtonskiej, dopoki rodzice nie maja zaswiadczenia o urodzeniu w niewoli. A nie maja, bo nie ma obowiazku rejestracji i nie bylo do 2003/2004 roku.

Zaswiadczenie o urodzeniu w niewoli wydaje tylko powiatowy lekarz weterynarii, urzedy nic tu do gadania nie maja - zreszta, to nie jest sprawa urzedu. Logicznie rzecz biorac, nie powinno sie zadac takich zaswiadczen, jezeli nie ma obowiazku rejestracji, ale zyjemy w Polsce, a nie np. w Czechach :/.

teoretycznie powinno wygladac to tak: idziesz do powiatowego lekarza weterynarii wtedy, kiedy jest juz kokon w zebach samicy i on ma obowiazek przyjsc. A drugi raz przychodzi, kiedy są juz mlode. Powinien sobie takie rzeczy notowac. Jak sa mlode i znasz juz ich liczbe, to wtedy wet., powinien wypisac takie zaswiadczenie. Niektorzy tak robia. Ale wiekszosc, niestety, nie, bo ich nie obchodza problemy terrarystow.