co do tego co mowiliscie ze po co go przekladalas na plecy to mam sporo zastrzezen
mialem dwa przypadki ze pajak sie nie odwrocil na plecy, odstrzelil karapak a pajak nieruchomo stal dalej, w jednym przypadku pajak zdechl w drugim go odwrocilem na plecki i spokojnie przeszedl wylinke, podobna sytuacje mial kordian i tez odwracal pajaka, dlatego nie uwazam zeby to byla bezposrednia przyczyna tych problemow, wresz przeciwnie jak bys zostawila tak duzego pajaka w normalnej pozycji, mogla bys sobie darowac jaka kolwiek nadzieje, na stojaco to moga sobie nimfy wylinki przechodzic, nawet L1 nie daja rady na stojaca a co dopiero L12, pisalas ze pomagalas zdjac stary karapas na moje to moglo pogorszyc sytuacje, no ale tak bywa avi sa delikatne tak jak ziu pisal, dlatego sa tak rzadkie i takie drogie, czesto sie zdaza ze nie przechodza wylinki prawidlowo, a co do pasozytow to watpie ze to one byly, bo tak to ten pajak by nie dal rady przezyc do wylinki(jezeli byly podskorne) na moje to bylo to "serce pajaka" czasami jest widoczne nawet po paru dniach szczegolnie u avi mozna dosc latwo je dostrzec a jak sadze dosc intensywnie wpatrywalas sie w pupilka i moglas je dostrzec.