Ja zostawiam kokony zastepcze do czasu az zapleśnieją, lub się zniszczą. Samica sama się ich pozbywa. Spróbuj zostawić nasępną kulkę ulepioną przez samicę to moze się jej znudzi.
Sposób z mięskiem tez wydaje mi się dobry. Spróbowałbym przymusowego karmienia. Weź kawałek chudego mięsa wołowego w pensetę i pomachaj nim przed pająkiem. Jeśli to nie pomoze to ocieraj nim o kiełki samicy. Jeśli jest w miarę agresywna to powinna chwycić mięsko, wówczas masz szansę ze zostanie w jej ząbkach. Jeśli nie za pierwszym razem to moze uda się za kolejnym. Spróbuj tez zostawić mięsko na noc na pokrywce od słoika. Ten sposób sprawdził mi się przy niektórych z moich niejadków. Niektóre były nawet tak kulturalne, ze jadły z miseczki i nie brudziły mięchem dookoła.