Rak ma dość ciemny kolor, a głowotułów zaczyna mu się z tyłu odklejać, tak, że pomiędzy głowotułowiem, a odwłokiem powstaje mała przerwa w której widać coś białego. Przerwa ta powoli się powiększa i po dwóch dniach rak bardzo szybko zakańcza proces wychodząc z wylinki przez tą dziurę. Linieje tak jak stoi, czyli leżąc na brzuchu, ale podzczas linienia zwykle się przewraca na bok (bo ciągle się rusza próbójąc wyjść z pancerza). Gdy jest już w połowie za pancerzem, robi mocny wymach "płetwą ogonową", wyskakując z pancerza. Leży przez kilka minut na boku i szybko się powiększa. Gdy osiągnie docelowe rozmiary danej wylinki (po jakiś 3 minutach), nieznacznie twardnieją mu odnóża, tak, że może stać na podkurczonych nogach i wtedy przewraca się znowu na brzuch. To stadium trwa od pięciu minut (gdy rak ma duże ilości składników potrzebnych do budowy pancerza), lub cały dzień gdy mu ich brakuje. Potem rak już wyglada i zachowuje się normalinie (tylko ma dziwnie jasne kolory, które ciemnieją z czasem, a przed następną wylinką będą maksymalnie ciemne), ale jeść zaczyna jakieś 2 dni późiej.