): mogę tylko napisać-szczere wyrazy współczucia dla biednego samca ale jeśli amputacja ma mu pomóc aby nic mu sie nie stało to nie ma wyjścia. Pierwszy raz słyszę o czyms takim! Bardzo mnie tylko zastanawia jak on się bedzie zachowywał później i jakie będą jego stosunki z samicą czy myślisz, że może go odrzucić jako "niepełnosprawnego"?(przyroda czasem jest okrutna) Napisz koniecznie dalszy ciąg tej smutnej historii
trzymaj się!