Nie wiem czy polska weterynaria leży na plecach bo weterynarzem nie jestem.

Niestety trudno o 100% pewne i humanitarne metody usypiania w warunkach domowych, weterynarze w Polsce rzadko używają w miarę humanitarnych wziewnych metod usypiania (nie mówię tu o eterze czy chloroformie) i chyba chodzi o cenę. Dawanie zastrzyku tak małemu zwierzęciu też jest bolesne.

Szybkie przerwanie rdzenia wydaje się może mało estetyczne, ale skuteczne. Nie chodzi o to aby było elegancko tylko bezboleśnie.

Sprawa wprowadzania najpierw w stan przechłodzenia a potem zamrożenia wydaje się racjonalna, ale nie mam pewności czy jest bezbolesna. Ważne aby stan przechłodzenia w lodówce trwał długo zanim zwierzę wstawi się do zamrażarki - centralny układ nerwowy główne narządy wewnętrzne są najdłużej chronione przed zimnem. Warto pamiętać, że zwierzę, które powoli się porusza wskutek zimna odczuwa nadal ból.