U mnie z oswajaniem nie bylo problemu: kupilem prawie rocznego samczyka,po 2 tyg kladlem rękę niedaleko niego (aby ją widzial) i za ktoryms razem sam wszedl.
Nie liczac okresu kiedy go przewrócilem "do góry kołami" aby sprawdzic jakiej jest płci to wchodzi mi na ręke codziennie, no prawie codziennie.
Bywa tez tak, że jak jest najedzony to mu sie nie chce.
Radze ci nie brac go na sile, napewno za któryms razem podejdzie do twojej ręki, poliże ją a potem wejdzie. W dniu dzisiejszym swojego 'Bekona'swobodnie wyjmuje z terra. Wydaje mi sie nawet ze reaguje na słowo Bekon
Pozdrawiam i cierpliwosci




swobodnie wyjmuje z terra. Wydaje mi sie nawet ze reaguje na słowo Bekon
Odpowiedz z cytatem