Łażą po wszystkim a maluchy są specjalistami w przeciskaniu się przez najmniejsze szczeliny.

Kup ile zdołasz samic (ja zaczynałem od 4 samic) im więcej tym weselej :-) i przynajmniej u mnie chętniej się mnożyły bo samce dorosłe raczej się nie lubią (chyba że jest spora różnica rozmiarów).
Tylko jedna rzecz mnie męczy jak chcesz tym coś karmić jeżeli one rosną do rozmiarów "obiadowych" pół roku.

Czy nie lepiej znaleźć szarańcze?