jeśli są powolne to to roztocza. nie wiem czy zamrożenie pomoże, ja bym poszedł zwrócić pokarm do zoologika a jeśli nie chcieli by przyjąć to zrobiłbym "awanturę roztoczową" przy klientach.
jeśli są powolne to to roztocza. nie wiem czy zamrożenie pomoże, ja bym poszedł zwrócić pokarm do zoologika a jeśli nie chcieli by przyjąć to zrobiłbym "awanturę roztoczową" przy klientach.