no mnie sie to nie podoba, wyciagasz larwy nie wiadomo jakiego gatunku (moze jakiegos bardzo delikatnego albo rzadkiego?) i dajesz bezmyslnie na pozarcie modliszce... nie czesto tez takie larwy moga byc trujace albo miec parzace wloski. gastrica gastricą, ale szkoda larwy i przyszlej ćmy!