dzis spedzilem 3 godz na preparowaniu modliszek

jestem pod wrazeniem tego co mi wyszlo
samica paradoxy wyszla tak jak bym chcial .... rozlozone skrzydelka ,odwlok wypatroszony (nie rozmazany!) nie widac nawet rozciencia....

gozej bylo z oczkową.... bo kilka godz juz lezala.... musialem jej jedno skrtzydlo zostawic nierozpiete zeby odwlok zaslanialo ale i tak jest ladnie

bardzo wazne jest by preparowac jak najszybciej po smierci.... po jakzaczyna sie psuc od srodka to juz potem kiepsko jest...

teraz musze szybko zrobic gablotki zeby mi nikt ich nie polamal

mam wreszcie piekny komplet : parke paradox(i samiec i samica maja obie pary skrz rozozone) i oczkowych (2 samice i samiec - samiec bedzie stal w srodku ,ma obie pary skrzydelek rozlozone .... po bokach sa samice z prawej samica z rozolonymi prawymi skrzydelkami a z lewej z lewymi fajna kompozycja wyszla


wie ktos jak przytwierdzic zasuszone modliszki do drewnianej gablotki? przykleic? czy zostawic moze ta szpilke w tulowiu i ja wkleic w otwor?
chce zrobic wlasnie drewniane gablotki ze szklanym wieczkiem...