Nie zawsze ktos ma dostep do muszek. Ja znalazlem troche ryzykowny pokarm ,ale u mnie sprawdzil sie.
1.W starych powalonych i spruchnialych drzewach są młode komary i ja nimi karmilem modlichy.
2.Mszyce, ten pokarm odkrylem niedawno podawając straszykom żarcie z ogrodu. Były na truskawkach w sumie to nawet sporo ich bylo. Tylko ze rośliny NIE MOGĄ być pryskane.

A jeżeli nic nie znajdziesz to poszukaj w kwiatach malych muszek żyjących w wilgotnej ziemi.
Ostatnim sposobem jaki próbowalem jest przeciecie macznika na pare czesci , tak aby bylo troche wnetrznosci . Wtedy bierzesz taki maly kawałek i podkładasz modliszce pod ryjek . U mnie to poskutkowało przy L2 h.membranacea.Ważna jest dokładność przy tym , bo możesz modliszke utopić w pokarmie