A ja mam pytanie do tematu z troszeczkę innej beczki.
Dużo osób korzysta pisząc np. referaty, artykuły do małych gazetek (np szkolnych), itp. ze źródeł internetowych. Nie ma problemu jeżeli korzystają ze stron posiadających konkretnego autora. Gorzej jeżeli autor nie jest podany, nie podał żadnego kontaktu lub strona jest np. stroną publiczną. Jak podac autora stron typu: encyklopedia internetowa? Poza tym jeżeli korzysta się z wielu źródeł wystarczy chyba na końcu adnotacja "źródła internetowe".
Ja pisząc pracę magisterską większość informacji czerpałem z internetu. Na końcu jednak podałem pełen wykaz stron, na których znalazłem jakieś informacje wykorzystane w pracy. Nie miałem zgody ich autorów gdyż większość z nich nie miała ich podanych, a np. maile nie dochodziły do adresatów. Złamałem więc prawo? Nawet w tekście zaznaczałem z którego źródła korzystałem, na końcu podałem dokładne adresy, ale nie miałem zgody autora. Czy to jest przestepstwo z mojej strony?
Poza tym kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że jeżeli jakiś tekst został opublikowany (a strony internetowe uważa się już za publikacje) to mozna go cytowac podajac autora nawet bez jego zgody, gdyz tekst był juz upubliczniany. Co Wy na to? Jakie jest Wasze zdanie?