-
Re: 2zolwie...
U mojego wujka pare lat temu zolw zdechl z "niewiadomej przyczyny".
Bylo to wiele lat temu, wiec nie mialam pojecia, co sie robi z takim zwierzakiem. Oni tym bardziej.
Wujek kupil te biedna gadzine "od ruskich". Zapakowali biedaka do pudelka po butach i postawili na podlodze w kacie przedpokoju. Nie wiedziec czemu zolw nic nie jadl i caly czas spal. W koncu zdechl.
Mysle, ze jest to przyklad najgorszych skutkow zwyklej niewiedzy.
R.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum