Sorry ale stary o co ci chodzi z tym "jak to mozna robic". A co mama miala zrobic, ona sie nie zna na zolwiach a wystraszyla sie ze pies moze mu krzywde zrobic wiec jak najszybciej zareagowala i moim zdaniem zrobila dobrze. Nie wiem o co sie tak stresujesz i innych, jak zolwiowi sie nic nie stalo i ma sie dobrze. Juz pol roku uplynelo odkad to napisalem, ty mi teraz nagle z takim "strasznym" tekstem wyskakujesz. Sam pomysl co piszesz, a potem sie czepiaj. A co do dumy to o co ci chodzi, wkoncu to jest forum w ktorym opisuje sie przykre wypadki, no i napisalem co mi sie przytrafilo. Nie przypominam sobie zebym tam napisal "ale fajnie lecial, szkoda ze sie nie roztrzaskal, ale jaja by byly" ani "jestem dumny z mojej mamy bo uratowala zolwia brata". Najp;iero poczytaj uwaznie a potem krytykuj. Nie mam nic wiecej do powiedzenia