Micgekon -
z tym egzaminem wcale nieglupi pomysl - slyszeliscie ze maja byc certyfikaty z jezyka polskiego dla obcokrajowcow? moze przez to przewrazliwienie na punkcie norm unii europejskiej takze terrarystyce cos sie dostanie w pozytywnym tego slowa znaczeniu.

Tribel -
moim zdaniem ze zwierzetami jadowitymi masz racje (no chyba ze chodzi Ci np o 'jad' ptasznikow z Cites to juz trudniejsza sprawa - z tego co wiem sklepy biora cites na okrelone gatunki, a nie pojedyncze egzemplarze. poza tym priorytetowym kryterium oceny takiego sklepu nie powinna byc chyba kwestia formalna, papierkowa, ale Twój odbior sprzedawcy, jego podejscie do klientow, warunkow dla zwierzat jakie panuja w tym miejscu, etc. Niemniej jednak w przypadku takim jak w tym opisanym przez Sir Szajbe (i pewnie innych, rownie dobrze znanych z autopsji) powinno sie wzywac jakies tam wladze, LOP czy TONZ, nie znam sie. po to w koncu sa.

Pozdrawiam.