tak,udałem sie do rodzinnego i przyznałem sie ze ugryzł mnie grzechotnik!tak naprawde nie wiedzieli jak maja sie zachowac,chcieli mnie od razu skierowac to szpitala chorob tropikalnych ale ja nie chciałem...powiedziałem zeby mi dali jakis zastrzyk i to wszystko...i faktycznie,juz jest po wszystkim...opuchlizna zeszła a ja czuje sie swietnie,jedynie miejsce ukąsznia mnie lekko pobolewa ale z czasem przestanie......