Ja lubie koty... jak równierz inne zwierzeta. I kiedys wlasnie mialem mlode psiaki (berneńczyki) doslownie szczeniaki Biegalo sobie luzem po podwórku takie 8 "baryłek" aż tu nagle zza krzaka wyskoczył na jednego jakiś stary kocur :/ Niestety nie miałem innego wyjścia... rozpędziłem się i wyciągnołem kotu takiego tira (akurat wtedy miałem glany...aż trochę siersci zostało mi na bucie :-/), ze zatrzyłam się na ścianie stojącego dalej budynku... Fakt... pózniej było mi troche szkoda tego kota :/ Ale bardziej się bałem o mojego psiaka i o to zeby mu ten kot oczy nie wydrapał :/

Tak pozatym to zgadzam się z Saurusem... Panowie, coś za bardzo śmierdzi od was sadyzmem :P

Redknee... super pasuje twoja sygnaturka do tego tematu oraz tego co piszesz ;-)))