Wiesz kocha nie kocha... ale widziałem jak sie zmienia moja matka w ciągu ułamka sekundy jak zobaczyła vagansa w pudełku i to jeszcze takiego z 7cm z nogami. A fobi niema (to było po prostu troche "zaduże" jak na jej nerwy), to sobie wyobrażam jak musiała "czuć się" dziewczyna monga w obecności kilku ptaszników przez dłuższy czas, w końcu nie wytrzymała i... postawiła ultimatum.

Ps. WIecie co nawet zaczynam sie czieszyć że niemam towarzyszki, to zaoszczędza wiele czasu pieniędzy a teraz jeszcze nerwów... ale wiekszość dziewczyn raczej niema nic do modliszek rzekotek geków itp. problem zaczyna sie przy ptasznikach...