W tym roku 19 marca uśpiłam swoją 14 letnią suczkę. Umierała na raka przez 1,5 roku. Czułam taki smutek że do dziś nie potrafię o tym spokojnie mówić i pisać . NIech mówią co chcą ale zwierzę które żyło z nami tyle lat przestaje być zwierzęciem a staje się członkiem rodziny i płaczesz jak po najbliższych.