Byłem na Brumlowce i raczej nie obnosiłem sie z gadem przy przejezdzie przez granice- choc miałem pełną dokumentacje , ott poprostu powedrował na chwile do torby z zakupami (czeskie piwo itd) po co stwarzac niepotrzebne - a co pan wiezie , a papiery itd Przejezdzalismy w trojke z pająkami, modlichami i wężem- w myśl przysłowia co oczy nie widzą sercu nie żal.Udanego przejazdu zycze