Moze byc zastrzezony w kazdej chwili. Wystarczy ze gniojek powie: "zastrzegam swoje dane osobowe" i juz masz problemy. Jedynymi ktorzy maja prawo (nie ze ty chcesz tylko musisz podac) znac twoje dane (imie, nazwisko, adres, data urodzenia itp.) jest policja. Ja juz nie raz tak robilem z kanarami w tramwajach i autobusach. Po prostu mowilem wlasnie ze zastrzegam swoje dane i mogl mi naskoczyc:P. Raz zadzwonil po policje, to tamci mnie spisali i tyle Ale rozpowszechnianie danych bez zgody tej osoby moze (ale nie musi) miec przykre dla ciebie skutki