Dzieciaki były debest. Co prawda byłem tylko do 12 ale jak się zleciała jakaśtam banda rozwrzeszczanej dziecio-młodzieży to były jaja. "A czy to jest jadowite?" "A czy to skacze, lata, wyje i merda ogonem?" "A co to za robaczki?" "A te pająki (mowa o wylinkach K@MciA, które trzymał w plastikowym pudełku) to nie żyją?"
Double a mówiłem - nie kładź Agama na stoliku bo się rzuci i pożre wszystkich zwiedzających. Przez ciebie wystawa miała mniejszą frekwencję