Było fajnie... ja jeszcze nigdy nie widziałem tylu gatunków w jednym miejscu Ma to jedną wadę: Nie wiadomo od czego zacząć i co kupić. Poza tym niestety nie znalazłem gekona tajskiego ani płaczącego
No i utkwiło mi w pamięci to jak jakiś gość sprzedał geka tureckiego małemu dziecku... które nawet nie wiedziało czym go karmić (A więc tym bardziej gdzie trzymać) i jedynie tego się dowiedziało... biedny gekon pewnie spędzi resztę swojego mocno skróconego życia w plastikowym pudełku 10x7x5