sory, a jak Wy sobie wyobrażaciegiełdę gadówi płazów? przecież jak każdy chciałby przywieżć terra odpowiadające gatunkowi, który w nim żyje, to z jednego stolika trzebaby było zrobić 5-6. a z tej sali w świętochłowicac halę jak pod hipermarket... jeden dzień zwierzak się męczy trochę, ale zaraz po skończeniu giełdy wraca do terrarium, w którym jest mu dobrze. w takim małym pudełku zwierzak nie ma możliwości pod wpływem stresu rozbić sobie głowy jhak będzie chciał uciekać, a tak napewno byłoby jakbyśmy trzymale te nieoswojone zwierzaki w dużym terra pzy takiej ilości ludzi i takim hałasie. napiszcie jak według was powinna wyglądać taka giełda, bo ja innego wyjścia sobie nie wyobrażam...